Słuchacze UTW zwiedzają Europę – wyjazd do Chorwacji.

 

 

   W I poł. września b.r. kilkunastoosobowa grupa członków UTW uczestniczyła w wyjeździe turystycznym do Chorwacji. Bazą był hotel w mieście Baška Voda na Riwierze Makarskiej w Splitsko-dalmatinskoj Županiji. To wąski pas wybrzeża między Adriatykiem a potężnym masywem gór Biokovo. Pobyt nad morzem (w sumie 9 dni) w części był przeznaczony na plażowanie i spacery, w części zaś na wyjazdowe wycieczki do najpiękniejszych i najciekawszych miejsc wybrzeża dalmatyńskiego.

 

   W wycieczkach towarzyszyła nam wspaniała przewodniczka Polka mieszkająca w Chorwacji. Zapoznawała nas z historią, kulturą, przyrodą, językiem chorwackim (słowiańskim). Dalmatyńczycy podkreślają swoją odrębność kulturową od reszty Chorwacji, pamiętają dawne związki z Cesarstwem Rzymskim a później Republiką Wenecką. Sporo śladów tej odległej przeszłości mieliśmy okazję oglądać przede wszystkim w stolicy regionu Splicie (świetnie zachowane ślady pałacu cesarza Dioklecjana). Zwiedziliśmy też sąsiadujący położony na wyspie Trogir z imponującą katedrą św. Wawrzyńca i śladami weneckiej świetności.

   Wśród zwiedzanych miast największe wrażenie zrobił na nas Dubrownik – miasto twierdza z gigantycznymi murami obronnymi, urokliwymi uliczkami i domami z kamienia.

   Kolejnego dnia zobaczyliśmy jeszcze jedną „perełkę” dawnej architektury – to niezwykła katedra św. Jakuba w Szybeniku – mistrzowskie dzieło renesansowej architektury (jedno z kilku zabytków z  Listy Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO).

   Przejazd autokarem do poszczególnych miejsc dawał możliwość obejrzenia bogactwa, urody i niezwykłości krajobrazu tej skalistej krainy (dziś poprzecinanej świetnymi drogami na czele z gł. autostradą Dalmatynia. Do skał poprzyklejane białe domy, ciągle budowane z piaskowca doskonałej jakości, tworzą piękną kompozycję kolorystyczną i widoki zapierające dech (urwiste skały, wiraże). Ku takim miejscom zmierzaliśmy kolejnego dnia, by obejrzeć wodospady malowniczej rzeki Krka (Park Narodowy), gdzie chętni zażywali kąpieli. Poznaliśmy też dwie z licznych wysp przybrzeżnych w czasie rejsu statkiem wycieczkowym (wyspy Hvar i Brač). Urozmaiceniem rejsu był bardzo smaczny poczęstunek rybny podlany winem.

   W czasie pobytu dwukrotnie odwiedziliśmy Bośnię i Hercegowinę – raz, by zobaczyć pielgrzymkowe miejsce Medziugorje i po raz drugi, by poznać ślady tureckiej tu obecności w dawnej przeszłości (zwiedziliśmy meczet, przeszliśmy po bogatym targu wschodnim w Mostarze).

   Największe wrażenie zrobiły jednak ślady niedawnej tragicznej wojny lat 90-tych XX w. (stary kamienny most był ostrzeliwany przez walczących na przeciwległych wzgórzach). Szczęśliwie dziś Mostar dźwiga się i tętni życiem.

   Próba opowiedzenia o takiej jak nasza wycieczce z natury jest niepełna i ułomna, bo nie sposób opisać wrażenia i odczucia tak bogate i różnorodne.

   Po prostu trzeba tam pojechać.

   A my pojechaliśmy dzięki staraniom dwójki ludzi – inspiratorowi i pomysłodawcy naszego wyjazdu panu Jerzemu Nazarukowi z Sejn i Lidii Nazaruk – niezmordowanej organizatorce naszych wyjazdów.

   OBOJGU WYRAZY WIELKIEJ WDZIĘCZNOŚCI.

Autor: mgr Antonina SKORUK

Foto-galeria: Antonina Fiedoruk, Nina Nesterowicz, Jerzy Nazaruk