Trwanie mimo przeszkód

  • Drukuj

 

Trwanie mimo przeszkód

– historia środowiskowa Puszczy Białowieskiej

       Spotkanie wykładowe z panem Tomaszem Samojlikiem – pracownikiem naukowym Instytutu Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży, dzisiaj już dr. habilitowanym – jest kolejnym już w ciągu ostatnich lat pogłębieniem naszej wiedzy o Puszczy Białowieskiej. Tym razem tytuł wykładu był nieco intrygujący.

 

       Wykład zaczął się od liczb: powierzchnia Puszczy Białowieskiej 1500 km2, 12 tys. gatunków zwierząt (59 gatunków ssaków, 250 gat. ptaków, 10 tys. owadów, 6 tys. grzybów) 12 tys. lat istnienia – najstarsza z puszcz. Ta statystyka robi wrażenie i zadziwia, choć dla nas „tutejszych” jest jakby oczywiste, że jest od zawsze. Naturalnie zdajemy sobie sprawę, że się zmieniała, że była (i jest) niszczona ludzką ręką. Nasuwa się jednak pytanie, skąd my to wszystko wiemy. I oto dowiadujemy się, że z badania padających przez wieki na torfowiska i bagniska pyłków roślin, to one są skarbnicą wiedzy o prahistorii. Ta informacja w części wyjaśnia temat wykładu.

       Szczegółowe badania naukowców pozwoliły wyodrębnić 5. faz obecności człowieka w Puszczy.

       W pierwszych wiekach n.e. obecność człowieka była krótkotrwała, okresowo zanikała. Około V w n.e. jako osadnicy pojawili się tu Goci, później Słowianie. Ale eksploatacja Puszczy była stosunkowo słaba. Więcej wiemy z zapisów średniowiecznych (zapisy z 1408 r. dotyczące istnienia dworu łowieckiego). Zaczyna się różnorodna eksploatacja lasu (bartnictwo, rybołówstwo, wypas zwierząt, także wyręby drzew i ich przerób – wypalanie na węgiel drzewny, pozyskiwanie dziegciu, potażu.

       Ale puszcza pod władzą Królewską i jego służb obejmowała także działalność ochronną. I tu coraz częściej pojawia się Król Puszczy – żubr i jego ochrona.

       Badanie dokumentów z tamtych czasów informuje, że tuż przed rozbiorami Rzeczpospolitej (kiedy to Puszcza przeszła pod władzę carską) 90% dawnej Puszczy pozostała lasem carskim, niestety szybko dewastowanym, bo traktowanym jako własność prywatna. I znowu Puszczę „ratuje” żubr. Car Aleksander I, zadbał o żubra i jego środowisko naturalne. Na szczęście eksploatacja Puszczy była utrudniona też przez warunki naturalne (mokradła, słabe drogi).

       Tak więc fakt, że tytułowe „trwanie” Puszczy do naszych czasów, cieszy, to jednak budzi różne niepokoje. Żubr trzyma się dobrze, opiekują się nim mądrzy ludzie, ale zakusy na niszczenie Puszczy są niemałe. Dotyczy to nie tylko drzewostanu Puszczy Białowieskiej, ale i zwierząt.

       Nasz wykładowca wypowiedź zakończył wielokropkiem i znakiem zapytania. To niepokojące.

       Dziękując za bardzo interesujący wykład chciałabym podzielić się refleksją i uznaniem jednocześnie dla wykładowcy – jak ważny jest wielostronny ogląd rzeczywistości, pozwalający, ale też i wymagający łączenia wielu różnych dziedzin wiedzy, jak w tym wypadku historycznej i biologicznej. Tym większe wyrazy podziękowania.

       Nasze spotkanie zakończyło się pięknym popisem artystycznym uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej w Hajnówce. Zaprezentowały one (bo same panie) wzruszające nastrojowe tańce i dwie znane pieśni wykonane przez Julitę. Widownia nagrodziła występ owacją na stojąco, a i łez wzruszenia nie brakowało.

       Serdeczne podziękowania wykonawcom i opiekunom.

Autor: mgr Antonina SKORUK

Foto-galeria: Zbigniew ANGIELCZYK