Na pełnym morzu ...

  

Na pełnym morzu (bałtyckim),

czyli ekspresowa wycieczka na trasie Gdańsk – Sztokholm 10÷12.IX.’21

 

       Tego jeszcze nie było. Wybraliśmy się bowiem „za morze”. Naturalnie najpierw musieliśmy dojechać „naszym autokarem” do Gdańska i zgodnie z planem zwiedzić gdańską starówkę. Nasza trasa wiodła od dawnej wyspy spichrzów (wyspa to trochę sztuczna, bo powstała między Motławą a jej kanałem). Nazwa pochodzi od dawnych budowli przeznaczonych do przechowywania zboża, by je spławiać rzeką do morza. Miejsce w późniejszych wiekach zapuszczone, dziś jest ciasno zabudowane luksusowymi hotelami nawiązującymi stylem do dawnych domów. Śladem o dawnym przeznaczeniu miejsca jest sławny Żuraw po przeciwnej stronie Motławy. Dalej spacerując ul. Długi Targ oglądaliśmy kolejne domy na Trakcie Królewskim od Bramy Złotej do Zielonej mijając strzelisty Ratusz Głównego Miasta z ciekawym zegarem słonecznym, niezwykle efektowny Dwór Artusa, a obok fontannę z posągiem Neptuna, kończąc tę przechadzkę przy Bramie Wyżynnej. Zwiedzanie starówki zakończyliśmy w Bazylice Mariackiej największej ceglanej świątyni w Europie z wieloma niezwykle cennymi dziełami sztuki sakralnej. Starówka Gdańska prezentuje się obecnie bardzo efektownie – starannie odbudowana, z pięknymi elewacjami budowli ale warto pamiętać, że była bardzo zniszczona.

       Pełni wrażeń i niestety zmęczeni dotarliśmy do autokaru. Jesteśmy wdzięczni panu przewodnikowi, który przekazał nam wiele ważnych i ciekawych wiadomości o mieście i jego historii.

       Ale przed nami dalsza część naszej wycieczki. W pobliżu Westerplatte przy terminalu portowym oczekiwał nas potężny prom Wawel, na który zaokrętowaliśmy się niebawem, by spędzić na nim najbliższe 18 godzin – tyle bowiem trwa rejs do szwedzkiego Nynäshamn. Szczególność naszej morskiej trasy na tej przeprawie promowej polegała na tym, że była to jakby wycieczka sama w sobie, bowiem prom to nie tylko środek transportu, ale też swoisty hotel (kabiny z pełnym wyposażeniem), restauracja serwująca bogaty wybór dań na śniadanie i kolację, a poza tym sklep, pomieszczenia barowe i rozrywkowe z muzyką i ewentualnymi tańcami. W sumie świetne warunki do rozrywki i wypoczynku.

        Nasz pobyt u skandynawskich sąsiadów rozpoczął się w małym przybrzeżnym miasteczku Nynäshamn (60 km od Sztokholmu), bo duże promy ze względu na gęstość małych przybrzeżnych wysepek wokół stolicy, nie dopływają do niej. Sam Sztokholm jest usytuowany na 14. wyspach połączonych kanałami (stąd liczne mosty). Obok miasta leży też największe jezioro Mälaren (wiele też w całej Szwecji). Ze względu na wydłużony kształt państwa w Szwecji występują różne strefy klimatyczne (aż do podbiegunowej), ale też w tym obszernym jest tylko 10 mln mieszkańców, którzy zasiedlają głównie południową i środkową jego część i to szczególnie kilka dużych miast (Malmö, Goteborg). Współczesna Szwecja jest monarchią konstytucyjną, ale król ma głównie funkcję reprezentacyjną. Religia w Szwecji wyznawana to protestantyzm.

       Tę wiedzę ogólną i wiele innych wiadomości przekazywała nam w czasie objazdu centralnej części Sztokholmu znakomita przewodniczka (Polka) p. Dorota. Opowiadała o życiu codziennym mieszkańców, pracy, zarobkach, obyczajach, rozrywkach. Główna część naszego zwiedzania to obejrzenie centrum miasta z pięknymi budowlami z różnych czasów. Niektóre wielkie efektowne, sporo też skupisk dzielnic mieszkalnych otoczonych miejscami rekreacyjnymi dla dorosłych i dzieci. Bardzo interesująco prezentowały się wąziutkie uliczki starego miasta z maleńkimi kramami, sklepikami i kawiarenkami. Bardzo urokliwe, robią duże wrażenie. Nie dziwi też nazywanie Sztokholmu Wenecją Północy (kanały, mosty). Obraz miasta jaki nam zostanie to przede wszystkim zasługa p. Doroty – bardzo jej dziękujemy. Na koniec zwiedzania p. Dorota wskazała nam polskojęzyczną kawiarenkę i dowiozła szczęśliwie do promu.

       Ostatni wieczór i być może kawałek nocy nasi uczestnicy spędzili różnie, w zależności od kondycji. Bo możliwości zabawy, a nawet popisów wokalnych były ćwiczone już na polskiej ziemi w autokarze do Hajnówki.

       Myślę, że wszyscy uczestnicy wycieczki przywieźli z niej sporo ciekawych wrażeń, wspomnień a może i wiedzy.

       Serdeczne podziękowania za sprawność organizacyjną w przygotowaniu i przebiegu wycieczki kol. H. Budnej i Prezesowi.

Autor: mgr Antonina SKORUK

Foto-galeria: Irena SIDORUK