Jeszcze raz Bałkany ...

 

Jeszcze raz Bałkany – tradycyjna wrześniowa wycieczka tym razem do Czarnogóry.

 

        Ciągnie nas na Południe – to kolejna wakacyjna wycieczka seniorów w tym kierunku. Czarnogóra to mały kraj na Bałkanach między Bośnią i Hercegowiną a Albanią, od 2006 r. oddzielony od Serbii, wielkość jednego polskiego województwa zamieszkały przez nieco ponad 600 tys. ludności. Przyciąga turystów niezwykłą urodą krajobrazu, historią, kulturą (góry, morze – 290 km wybrzeża Adriatyku, góry do 2500 m, bogactwo przyrodnicze). Zawiła i dramatyczna historia tego obszaru uczyniła ten kraj wielonarodowościowym (45% Czarnogórców, ok. 30% Serbów i kilkanaście to Boszniacy, Albańczycy, Słowiańscy Muzułmanie).

       Nasze miejsce pobytu usytuowane jest w samym płd. – wsch. cyplu, przy granicy z Albanią – to Ulcinj na riwierze o tej samej nazwie.

       Miasteczko to nieduże, a jego specyfikę stanowi skład ludnościowy – 70% Albańczyków – to efekt ucieczki w czasie wojny w Kosowie na przełomie XX i XXI w. W znacznej części to muzułmanie, ale mocno zintegrowani z miejscowymi, (choć modlitewne śpiewy słychać było regularnie).

       Mieszkaliśmy w pięknym miejscu koło plaży z niezwykłym widokiem na zatokę i starożytne ruiny baszty i zamku, a także gęstą współczesną zabudowę (hotele rosną jak grzyby po deszczu).

       Nasz pobyt składał się z plażowania i wycieczek zarówno bliższych jak też całodziennych urozmaiconych smakowitymi degustacjami jadła i napitku.

       Dzięki wyjazdom poznaliśmy Czarnogórę nie tylko w części przybrzeżnej, ale „od środka”.

       Na wybrzeżu obejrzeliśmy stare historyczne miasta i miasteczka: w gminach BUDWA i BAR, a przy okazji zwiedzanie (BOKI KOTORSKIEJ), czyli przybrzeżnej zatoki, także miasto KOTOR, które zostało wpisane na listę UNESCO ze względu na ogromne bogactwo przyrodnicze i historyczne zabytki. O urodzie tych miejsc poeta angielski z XIX w. powiedział, że to najpiękniejsze na świecie połączenie ziemi z morzem”.

       My opłynęliśmy zatokę statkiem – zatrzymując się w niektórych miejscowościach, a także objeżdżając niektóre miasta i miejscowości np. sztuczną skalną wyspę z barokowym kościołem Matki Boskiej Skalnej i główne miasto KOTOR. Jego ważność strategiczna i dzisiejsze znaczenie głównie zabytkowe, pokazują jak historia przetacza się przez poszczególne miejsca. Dziś maleńki 5 tys. Kotor zachował ślady swojej dawnej rangi w budowlach, obwarowaniach (bramy fortyfikacje), całej architekturze. To historia zdecydowała, że dłuższe niż gdzie indziej wpływy Republiki Weneckiej odbijają się w katolickim charakterze miasta (a inne części Czarnogóry zachowały większe wpływy tureckie).

       Wracając do „wewnętrznej” Czarnogóry zwiedzanej w innym dniu (wycieczka nazywała się MONTENEGRO TUR – od europejskiej nazwy Czarnogóry) warto wspomnieć o największym bałkańskim jeziorze SZKODERSKIM zasilanym kilkoma większymi rzekami, z ogromnym bogactwem fauny i flory. Przez jezioro przechodzi granica z Albanią. Wybrzeże jeziora odsłaniają średniowieczne budowle obronne, resztki zamków.

       Atrakcją tego dnia wycieczki była jednak sama podróż – to „przejażdżka” tzw. agrafkami – to 25 ostrych wiraży na wąskich górskich drogach wymagających mistrzostwa od kierowców – przewożących 55 osobową grupę. Emocji było wiele i podziwu.

       Atrakcje przyniosła też kolejna wycieczka – to głębsze i dalsze poznawanie górskiego krajobrazu Czarnogóry – pasma gór DURMITOR z alpejskim klimatem. Oglądamy niezwykłej urody jezioro Czarne, a następnie kaniony rzek Tary (najgłębszy 1300 m spina kamienny most, śmiałkowie – w tym nasze panie mogli oglądać całość kanionu zjeżdżając nad nim po linie) i Moraci. Wrażenia widokowe uzupełnił obiad z pieczonym dzikiem i pstrągiem.

       Ostatnia wycieczka w części miała charakter rejsu po Zatoce Kotorskiej zwanej BOKĄ Kotorską, na postrzępionym wybrzeżu przypominającym fiordy. Po drodze obejrzeliśmy piękne miasteczko przyklejone niemal do skały, bogate w pamiątki historyczne i religijne. Dodatkową atrakcją rejsu była możliwość wpłynięcia do Błękitnej Groty – nasi śmiałkowie byli tam oczywiście.

       Poznaliśmy też najważniejsze miasto na trasie KOTOR – z licznymi zabytkami częściowo odrestaurowanymi. Kotor będący długo pod wpływami weneckimi zachował wiele cech kulturowych Zachodu (w tym katolicyzmu).

       Wrażeń wycieczka pozostawiła wiele, tematów do refleksji także, uświadamiając nam, że problemy współczesnego świata mają często swoje podłoże w historii, którą warto poznać i rozumieć, a ładu i harmonii szukać w naturze.

Autor: mgr Antonina SKORUK

Foto-galeria: Anna TELENTEJUK