Strona Główna

Inauguracja roku akademickiego 2018-2019

 

 

 

       „Minął sierpień, minął wrzesień, już październik …” – tak śpiewali Starsi Panowie lata temu. Nam październik kojarzy się z początkiem roku akademickiego i z hymnem studenckim „Gaudeamus igitur”. To już dwunasty rok słuchamy tej radosnej pieśni i cieszymy się ze spotkania.

Uroczystość naszą zaszczyciły, jak co roku, władze miasta i powiatu życząc nam energii, pomysłowości i sukcesów i obiecując pomoc w realizacji tegorocznych zamierzeń. Studenci zgodnie z tradycją wysłuchali inauguracyjnego wykładu – tym razem wpisującego się w rocznicowe obchody święta niepodległości. Wykład wygłosił dr Jan Milewski, dotyczył on odzyskania niepodległości w 1918 r. i pierwszych lat wolności.

       We wstępie wykładu prowadzący przedstawił nastroje i sądy Polaków w warunkach zaborów. Negatywne doświadczenie dwóch nieudanych powstań narodowych w XIX w., skłoniły elity intelektualne i polityków polskich do przekonania, że jedyną drogą do odzyskania niepodległości jest wojna europejskich mocarstw będących naszymi zaborcami. Zwykli ludzie takimi kategoriami nie myśleli, a wojny po prostu się bali, co doświadczenie I Wojny Światowej ten strach potwierdził. Polacy wcieleni do wrogich sobie armii ginęli w bratobójczych walkach. Rachuby i nadzieje wybijających się polskich polityków i ich zwolenników były różne: Narodowi Demokraci z ugrupowania Romana Dmowskiego stawiali na zwycięstwo Rosji, inaczej sądził Piłsudski i jego zwolennicy. Tymczasem przebieg i skutki Wielkiej Wojny nie wyłoniły jednoznacznych zwycięzców, a Rosja ponad to uwikłana w wewnętrzne walki rewolucyjne nie dawała gwarancji na uporządkowanie ówczesnego świata. W końcowym etapie wojny 1918 r. przynosi podpisanie aktu kapitulacji Niemiec, co nie przesądziło jeszcze losów Polski, choć znane już były ogromne straty ludzkie: zginęło około 10. milionów ludzi, głównie wojska, w tym 400. tyś. Polaków. Ludność cywilna umierała też z powodu głodu i chorób (epidemie). W wyniku takich skutków wojny, ziemie polskie przestały należeć do zaborców.

       O zachodnich granicach odradzającego się państwa mieli zdecydować dowódcy państw zachodnich, granice wschodnie mieli Polacy wywalczyć sami. A walczyć było, z kim i o co. Toczyły się więc walki na Ukrainie, także na pograniczu Czeskim i Litwie, ale przesądzające okazały się walki z armią bolszewicką.

       Równolegle ścierały się wpływy polityczne Piłsudskiego z Dmowskim. Te dwie silne osobowości mimo różnic poglądów i ambicji rozumiały, że muszą działać we wspólnym froncie, bo najważniejsza jest ojczyzna.

       Ostatecznie granice ustalił traktat wersalski w 1919 r. (a po zwycięskiej wojnie z bolszewikami traktat ryski, w 1925 r.). Przyjęto też zapewnienie, że kwestie narodowe miały być rozstrzygane zgodnie z interesami mniejszości (na ziemiach polskich zamieszkiwało 2/3 Polaków i 1/3 mniejszości narodowych). Prawa mniejszości, niestety w II Rzeczypospolitej nie zawsze były przestrzegane, choć Sejm ustawodawczy ze stycznia 1919 r. opracował demokratyczną ordynację wyborczą. W kolejnych latach wolnej Polski jej obywatelom nie żyło się łatwo i bezkonfliktowo, a demokratyczne rządy borykały się z kłopotami.

       Przedstawiony wykład był bardzo interesujący i potrzebny, choć wymaga kontynuacji, liczymy na nią i dziękujemy.

       Rozluźniającą atmosferę po sprawach ważnych i poważnych zapewnił nam występ Studia Piosenki i Mażoretek z Hajnowskiego Domu Kultury.

       Dziękujemy serdecznie.

Autor: mgr Antonina SKORUK

Foto-galeria: Stanisław CHOMICKI, Zbigniew ANGIELCZYK